Zagadka nr 11 – na 11 listopada


Poniżej fragment jednego z dzienników Marii Dąbrowskiej, autorki m.in. „Nocy i dni”. Maria Dąbrowska, naoczny świadek wydarzeń z 11 listopada 1918 roku opisała, co wtedy działo się w Warszawie. Tekst, który Wam prezentujemy, nie jest jednak do końca autentyczny. Dodaliśmy do niego zmyśloną. Domyślacie się, który fakt nie miał miejsca tamtego dnia?

11 XI 1918
W nocy była strzelanina. Rano od wczesnej godziny rozbrajanie oficerów niemieckich na wszystkich rogach ulic. Ale rozbraja nie tylko milicja, lecz i tłum, masa broni dostaje się na pewno esdekom, a nawet po prostu opryszkom. Przez cały dzień odbieranie od Niemców majątku wojskowego i przejmowanie władz cywilnych. Przez cały dzień na ulicach tłumy. Ruch tramwajowy normalny. Wszędzie samochody z naszymi żołnierzami. W Zachęcie wreszcie surrealiści. Całkiem niepretensjonalnie i niezaściankowo patrzą na rodzącą się Polskę. Piłsudski rozczarował mnie. Witany przez tłum powiedział z balkonu, że go gardło boli. Cóż to w takiej chwili, w takiej chwili może kogo obchodzić.

Rozwiązanie ZaznaczPokaż

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *