Zagadka nr 23 – na Andrzejki


W noc andrzejkową panny zwabione
białą sukienką, białym welonem
chcą wyśnić męża.
Zważ jednak, miła,
nie zaplanujesz, co będziesz śniła…

W nocy z 29/30 listopada dziewczętom miała przyśnić się wielka miłość. Konkretna w konkretach;) I żadnych koszmarów!
Na szczęście był sposób na uniknięcie złego snu. Zgadniecie, jaki?

Prawidłową odpowiedź wybierzcie spośród poniższych. Swój typ wrzućcie w komentarz. Rozwiązanie w poniedziałek.

Aby w Andrzejki uniknąć koszmarów należy:
a) natrzeć stopy cebulą;
b) włożyć pod łóżko miskę z kurzym białkiem;
c) zjeść trzy ząbki czosnku;
d) zakopać pod kamieniem nitkę, na której uprzednio zawiązano supełek; napluć trzy razy i wrócić do domu, nie odwracając się;
e) zostawić ogarek świeczki dla diabła. Bo to on miał odpędzić ewentualny koszmar.

P.S. Ciekawostki. 1. Powyższe odpowiedzi, wcale nie takie od czapy. Rozwinięcie przy rozwiązaniu zagadki:) 2. Nasz miły ilustrator to znów Henryk Siemiradzki. Tym razem „Noc św. Andrzeja – Wróżbita”.

Rozwiązanie ZaznaczPokaż
Pytaliśmy, co wg wierzeń należy zrobić, by w Andrzejkową noc żaden koszmar nie zakłócił snu o przyszłym mężu.
Tym razem zagadka była typową strzelanką. Prawidłowa odpowiedź to „C” – zjeść przed snem trzy ząbki czosnku (za: „Zwyczaje w polskim domu” R. oprac. R. Hryń – Kuśmierek, Z. Śliwa).

Tak jak pisaliśmy pod zagadką, pozostałe cztery odpowiedzi także mają swoje historie. I tak…
A – natarcie stóp cebulą ma być pomocą przy przeziębieniu i grypie. Można też ponoć włożyć plasterki cebuli w skarpety i z takim balastem pójść spać. Niezależnie od Andrzejek.
B- włożenie pod łóżko (a właściwie łóżeczko) miski z białkiem ma uwolnić niemowlę od kolek. Białko w pewnym momencie ścina się, tworząc kolce – maluch śpi spokojnie.
D – sposób na kurzajki (brodawki). Wystarczy zrobić, co podpowiada zabobon. Na nitce wiążemy tyle supełków, ile kurzajek. Zakopujemy, plujemy trzy razy, odwracamy się, odchodzimy. Gdy nitka zgnije, zniknie przypadłość.
E – to po prostu nawiązanie do powiedzenia „Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”. Jego sens to: tak załatwić sprawę, by obie strony były zadowolone; mimo że de facto opowiadasz się tylko za jedną stroną.

Sezon grypowy. Ktoś odważny, by założyć cebulowe skarpety?:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *